Steki z kalafiora z boczkiem

Długo pieczony, chrupiący kalafior w towarzystwie pikantnego zielonego sosu prosto z Wysp Kanaryjskich to pomysł na oryginalny, kolorowy obiad. Proponuję podać go z dodatkiem chrupiących chipsów z boczku, a ponieważ warzyw nigdy nie za wiele – dodajmy do tego sałatkę! Czy takie danie nie prezentuje się piękniej niż kawał schabowego z ziemniakami?

 

Składniki na steki:

1 spory kalafior

4 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżeczka pieprzu

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka wędzonej ostrej papryki

1 łyżeczka mielonej kolendry

 

Składniki na sos mojo verde:

¼ zielonej papryki

¼ zielonej papryczki chilli

sok z ½ limonki

½ pęczka kolendry

¼ pęczka natki pietruszki

1 ząbek czosnku

sól, pieprz

4 łyżki oliwy z oliwek

 

Dodatkowo:

6 plasterków boczku

kilka pomidorków koktajlowych

1 awokado

½ czerwonej cebuli

1 łyżeczka soku z cytryny

1 łyżeczka oliwy

½ pęczka kolendry

sól, pieprz

kilka czerwonych porzeczek

 

 

Przygotowanie:

Rozgrzewamy piekarnik do 190⁰C (termoobieg). Kalafiora pozbawiamy liści, kroimy na pół i zaczynając od środka kroimy 2 cm kawałki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Mieszamy składniki marynaty i pędzelkiem smarujemy kalafiora z obu stron. Pieczemy 10 minut. Po tym czasie na blachę dokładamy plastry boczku i pieczemy jeszcze 20 minut (powstaną chipsy).

W tym czasie szykujemy sos. Wszystkie składniki dokładnie blendujemy.

Szykujemy sałatkę – pomidorki kroimy na ćwiartki, awokado w kostkę, cebulę drobno siekamy, dodajemy posiekaną kolendrę, sok z cytryny, sól i pieprz.

Na talerzu układamy steki, polewamy je sosem mojo verde, układamy chipsy z boczku i posypujemy czerwoną porzeczką. Obok podajemy sałatkę, którą delikatnie polewamy oliwą.

 

Dodaj komentarz

Pole wymagane
Pole wymagane (e-mail nie będzie widoczny)
Pole wymagane

Autor artykułu

Dorota Domino

Dorota Domino

Z miłości do gotowania i fotografii rzuciła zawód radcy prawnego - od tej pory przyrosła do talerza i aparatu. W kuchni używa tylko naturalnych produktów, je fleksitariańsko, piecze bez cukru, kocha kawową alternatywę. Zawodowo zajmuje się fotografią kulinarną, uczy gotować, a przepisami na zdrowe smakowitości dzieli się na blogu i w ebooku. Tony masła orzechowego, które pochłania, spala podczas nieustannych podróży, górskich spacerów, jogi i pilatesu - a podczas medytacji myśli o tym, co zaraz zje.