Policzki wieprzowe w białym winie

Policzki wieprzowe szturmem wróciły do restauracji i robią furorę wśród gości. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby ugotować je w domu. Dobrze przygotowane będą się rozpływać w ustach! Ja proponuję podać je na purée z pieczonego selera, z winnym sosem i zieloną sałatą. Taki obiad zachwyci największych smakoszy!

 

Składniki na purée:

500 g selera

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka soli morskiej

2 ząbki czosnku

50 g masła

1/2 szklanki mleka

sól, pieprz

 

Składniki na policzki:

600 g policzków wieprzowych

1 cebula

200 ml wina

300 ml bulionu, np. warzywnego

1 gałązka rozmarynu

1 łyżka oleju

sól, pieprz

 

Sposób przygotowania:

  1. Piekarnik rozgrzewamy do 180° Seler obieramy, kroimy w kostkę i mieszamy z oliwą i solą. Wykładamy na blaszkę do pieczenia, dorzucamy czosnek i pieczemy 30-45 minut, aż będzie miękki.
  2. W międzyczasie policzki osuszamy, delikatnie solimy. Cebulę kroimy w piórka. Na patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy partiami mięso, aż się zarumieni. Przekładamy je do rondla lub szerokiego garnka.
  3. Na tę samą patelnię wrzucamy cebulę i smażymy, aż się zezłoci. Dorzucamy ją do policzków.
  4. Na patelnię wlewamy bulion i chwilę mieszamy, żeby zebrać z niej wszystkie smaki mięsa i cebuli, następnie przelewamy do garnka. Dodajemy wino i rozmaryn. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 45 minut. Co jakiś czas mieszamy.
  5. Upieczony seler wrzucamy do malaksera lub blendera. Dodajemy masło i mleko. Miksujemy na gładkie puré
  6. Możemy podawać policzki z sosem prosto z patelni lub wyciągnąć mięso, przelać sos do pojemnika i zblendować go na gładko – dzięki cebuli będzie fajnie zagęszczony.
  7. Purée wykładamy na talerz, na nie nakładamy policzki i polewamy sosem. Podajemy np. ze świeżą sałatą.

 

Dodaj komentarz

Pole wymagane
Pole wymagane (e-mail nie będzie widoczny)
Pole wymagane

Autor artykułu

Żaneta Hajnowska

Żaneta Hajnowska

Fotografka, stylistka kulinarna, blogerka. Matka założycielka grupy wsparcia dla chcących uczyć się fotografii kulinarnej. Redaktor naczelna własnego magazynu MOOD. Jak sama o sobie mówi - surykatka biznesu. Uczy innych fotografii kulinarnej i maluje tła. Jej życie kręci się wokół fotografii, sztuki i jedzenia. A najlepiej gdy te trzy pasje łączą się w jedno.