Jakość ponad ilość – czyli mniej mięsa, ale lepszej jakości 

Pędzący konsumpcjonizm spowodował, że pierwszy raz w historii więcej ludzi umiera z powodu otyłości niż z głodu. Ludzkość stawia na ilość spożywanego jedzenia, nie zważając na jego jakość. Ma być dużo i tłusto, a od stołu zamiast najedzeni nierzadko wstajemy przejedzeni i ociężali. Warzywa wciąż są na naszych stołach rzadkością, a prym wiedzie mięso – statystyczny Polak spożywa go o trzy razy za dużo. Nie zwraca przy tym uwagi na to, skąd to mięso pochodzi i jakiej jest jakości. Ważne, że jest tanie i można je jeść codziennie. Tymczasem ten horrendalny wzrost popytu na mięso spowodował, że przy jego produkcji zaprzestano zwracać uwagę na jakość, a skupiono się na ilości i szybkości hodowanej wieprzowiny czy drobiu.

Na szczęście powoli zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że takie postępowanie jest tragiczne w skutkach dla naszego zdrowia i planety, i coraz bardziej zwracamy uwagę na jakość. Zaczęliśmy zadawać sobie pytania, dlaczego piersi z kurczaka dostępne w supermarkecie są niemal tak duże jak kury, które widzieliśmy w ogrodzie babci jako dzieci – i dlaczego sprzedaje je się tak tanio. Skoro sprawdzamy składy kremów, jakie nakładamy na twarz i ubrań, które nosimy to aż dziwi, że dopiero od niedawna zaczęliśmy zwracać uwagę na skład jedzenia, które spożywamy. Jedzenia, które nie tylko ma nam smakować, ale ma nas odżywić. Chcemy nosić wygodne buty, smarować się niezapychającymi porów kremami, jeździć bezpiecznymi autami – czas skupić się także na paliwie, które dostarczamy samym sobie.

Odpowiedzią na powyższe może być dieta fleksitariańska – to właśnie przede wszystkim dieta świadoma tego, co jemy – jeżeli wybieramy mięso, ok! Zadajmy sobie jednak trud dowiedzenia się skąd pochodzi i czym było karmione. Fleksitarianizm stawia przede wszystkim na warzywa, owoce i pełnoziarniste zboża, ale pozwala na zachowanie mięsa w diecie – wystarczy spożywać je rzadziej, ale za to to najlepszej jakości. Pomyślcie tylko, gdybyście mieli do wyboru spożywać wyroby czekoladopodobne każdego dnia albo świetnej jakości czekoladę tylko raz w tygodniu, to co byście wybrali? No właśnie – w przypadku mięsa wybór powinien być taki sam!

 

Dlaczego jakość mięsa ma znaczenie? 

Możemy wskazać co najmniej trzy powody – zdrowie, ekologia i smak, które są ze sobą ściśle powiązane. Dochodzą do tego kwestie etyczne, gdyż hodowla nakierowana na ilość wygląda całkowicie inaczej niż ta klasyczna, wracająca do korzeni, gdzie zwraca się uwagę na to, aby zwierzęta nie cierpiały. Zapewnia im się higieniczne warunki, dużą przestrzeń oraz opiekę. Stan psychiczny zwierząt nie pozostaje zresztą bez wpływu na ich zdrowie – a w konsekwencji nasze.

Tanie mięso słabej jakości jest praktycznie pozbawione wartości odżywczych. Zwierzęta hodowane w wielkoprzemysłowych farmach, stłoczone i zestresowane. Ten stres odbija się na tym co jemy – jak podaje organizacja Compassion in World Farming – aż 96% kurczaków cierpi na choroby mięśni, w efekcie czego ich mięso zawiera aż 224% więcej tłuszczu. Ptaki są też często genetycznie modyfikowane, aby rosły bardzo dużo i bardzo szybko – to wszystko nie znika po ugotowaniu. Podobnie jest ze składem uwielbianych przez dzieci wędlin i parówek – bardzo często zawartość mięsa to zaledwie 70 – 90%, pozostałe składniki to konserwanty i sztuczne ulepszacze smaku! Co więcej – zwierzęta przetrzymywane w złych, niehigienicznych warunkach będą często chorowały i rozwijały się nieprawidłowo, co wpłynie w ostateczności na nasze zdrowie.

Jakość to w tym wypadku również dbanie o planetę. Produkcja mięsa bardzo obciąża środowisko i zużywa zasoby ziemskie w dużych ilościach. Tymczasem masowa produkcja bydła wymaga coraz większych terenów pod uprawę paszy, przez co wycina się coraz większe połacie lasów deszczowych. Jedzenie mięsa nie jest zatem działaniem proekologicznym, ale prawdą jest, że każde działanie człowieka w jakiś sposób obciąża planetę. Nie trzeba zatem rezygnować z mięsa całkowicie – już jednak samo ograniczenie jego spożywania i wybór odpowiedniego producenta będzie miało znaczący wpływ na środowisko.

Warto podczas zakupu sprawdzić, czy mięso pochodzi od lokalnego producenta przyjaznego klimatowi – idealnie jest, jeżeli samodzielnie uprawia on paszę mając pełną kontrolę nad jej składem i hoduje własne zwierzęta, bez dokarmiania ich mało wartościowymi paszami. W ten sposób nie tylko mamy pewność, że mięso jest dobrej jakości – ale też, że takie samowystarczalne gospodarstwo w znacznym stopniu zmniejsza pozostawiany przy produkcji mięsa ślad węglowy. Jest to niezwykle istotne, gdyż obecnie koncerny mięsne emitują ogromne ilości gazów cieplarnianych – zrównoważone rolnictwo pozwala na ich ograniczenie. Nie samo jedzenie mięsa szkodzi planecie, ale właśnie to, w jaki sposób ono powstaje. Kluczowy problem tkwi w nadmiarze.

Istotne jest również, że wybierając dobrej jakości mięso nie marnujemy jedzenia – wybieramy je bowiem świadomie. Zastanowimy się jak i kiedy je przyrządzić i po prostu szkoda będzie nam je wyrzucić – co zwykle ma niestety miejsce przy bezwiednym kupowaniu dużej ilości taniego mięsa z supermarketów. Powoduje to również, że dobrej jakości mięso wcale nie kosztuje nas więcej. Po pierwsze, kupujemy go mniej – nie ma tutaj pokusy, żeby kupić więcej na zapas. Po drugie – to inwestycja w nasze zdrowie. Wybierając jakościowe produkty na dłuższą metę zaoszczędzimy na lekarzach, suplementach i lekarstwach, które kosztowałyby nas dużo więcej niż kawałek dobrej jakości szynki. Zastanówmy się – kierowcy wiedzą, że o auto trzeba dbać – wymieniać olej, wlewać dobre paliwo – inaczej zacznie się psuć i u mechanika zostawimy dużo więcej pieniędzy. Tak samo jest z jedzeniem – to jest najważniejsze paliwo, jakie możemy wybrać, bo zaopatruje nasz własny organizm, dba o jego prawidłowe funkcjonowanie. Naprawdę warto wydać na takie paliwo więcej, aby zaoszczędzić na naprawach w przyszłości.

Jak wybierać i jeść mięso?

Fleksitarianizm pozwala nam na dbanie o nasze zdrowie i klimat planety bez podejścia zero – jedynkowego. Mięso może pojawiać się w naszej diecie, ale chodzi o jego ograniczenie i postawienie na jego jakość. Jak zatem je jeść, na co zwracać uwagę przy jego wyborze?

Na początek wystarczy, że jeden dzień w tygodniu uczynimy tym wegetariańskim – z czasem ta proporcja może się odwrócić i to właśnie dzień mięsny stanie się wyjątkiem w naszej diecie. Mięso zatem kupujmy na bieżąco, zawsze świeże – zawsze wiedząc, że wykorzystamy je tego samego lub w przeciągu kolejnych kilku dni. Dzięki temu nie będziemy go marnować, nie ucierpi na tym nasz portfel ani zdrowie.

Zwróćmy uwagę skąd pochodzi wybierane przez nas mięso – czy producent zwraca uwagę na ekologię, czym karmi zwierzęta, w jaki sposób je przetrzymuje. Jeżeli nie mamy zaufanego, lokalnego rzeźnika, kupujmy mięso pakowane próżniowo (idealnie, jeżeli opakowanie pochodzi z recyclingu!) i opatrzone certyfikatem QAFP – to gwarancja tego, że spełnia ono wymagania dotyczące kontroli na każdym etapie produkcji.

Jeżeli mamy taką możliwość – oceńmy kupowane mięso także wizualnie. Zwróćmy uwagę na kolor, teksturę i zapach. Dobra wołowina powinna być krwiście czerwona, drób bladoróżowy, a świeża wieprzowina różowa. Blady kolor oznacza, że mięso kilkukrotnie było moczone w solance zwykle właśnie w celu odświeżenia. Jeżeli zauważymy na mięsie śliski nalot, lepiej go nie kupujmy. Kupując mięso z lady powąchajmy je – świeże mięso jest praktycznie pozbawione zapachu. Każdy kwaśny zapach powinien nas skutecznie zniechęcić do zakupu. Wreszcie ważna jest struktura –  powinna być zwarta i sprężysta.

W przypadku wędlin zawsze czytajmy składy. To sekunda, a da nam ogrom informacji na temat tego ile mięsa w mięsie – starajmy się wybierać produkty, gdzie 100% składu to mięso, a nie wypchane ulepszaczami smaku. Będąc kolejny raz w supermarkecie z czystej ciekawości przeczytajcie tył etykiety boczku, polędwic czy parówek. Zdziwicie się jak trudno jest znaleźć wędliny o dobrym składzie – ale nie jest to niemożliwe!

Naprawdę warto zwrócić uwagę na skład kolejnego opakowania i informacje o producencie. Tym bardziej, że dobrej jakości produkt to sporo minerałów, witamin aminokwasów i białka – będzie nam również lepiej smakował. Po sprawnej obróbce cieplnej zachowa soczystość i kruchość. Starajmy się zatem nie tylko rzadziej sięgać po mięso, ale zwracać uwagę na jego jakość. Szukajmy producentów, którym możemy ufać – co do jakości, dbałości o zwierzęta i o klimat.

 

Nauczmy się traktować mięso jako towar wyjątkowy – każdy z nas może sobie pozwolić na odrobinę luksusu od czasu do czasu. Zaowocuje to naszym zdrowiem, ucieszą się też zwierzęta i nasza planeta. W tym wypadku naprawdę mniej znaczy więcej!

 

 

Dodaj komentarz

Pole wymagane
Pole wymagane (e-mail nie będzie widoczny)
Pole wymagane

Autor artykułu

Dorota Domino

Dorota Domino

Z miłości do gotowania i fotografii rzuciła zawód radcy prawnego - od tej pory przyrosła do talerza i aparatu. W kuchni używa tylko naturalnych produktów, je fleksitariańsko, piecze bez cukru, kocha kawową alternatywę. Zawodowo zajmuje się fotografią kulinarną, uczy gotować, a przepisami na zdrowe smakowitości dzieli się na blogu i w ebooku. Tony masła orzechowego, które pochłania, spala podczas nieustannych podróży, górskich spacerów, jogi i pilatesu - a podczas medytacji myśli o tym, co zaraz zje.